podróże i turystyka
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
numizmatyka - 5 rubli ;'; remonty i aranżacje ;'; stacja transformatorowa ;';

Kenia

Podróże / Kenia
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 .... >>
Autor Wiadomość
Katarzyna

Posted: 21 Lis 1997 07:29:50



Czesc! Znam polskiego misjonarza nad Jeziorem Wiktorii. Jesli chcesz,
podam Ci jego adres nastepnym razem, bo musze go znalezc. On tam
mieszka cale lata i na pewno cos Ci doradzi.
Kasia




Agata Niskiewicz

Posted: 24 Lip 1998 12:28:30



POSZUKUJE WSZELKICH INFORMACJI NA TEMAT KENII .
Interesuje mnie jaka tam jest waluta ,jaki jest jej przelicznik ,
jakie panuja temperatury we wrzesniu , jak sie wystrzegac malarii i
innych tropikalnych zagrozen , jaki sprzet zabrac ,co tam mozna zjesc
itp.
Co warto zobaczyc , do jakiego miasta warto sie wybrac ?

pozdrawiam

Agata





wojtek.bobilewicz

Posted: 24 Lip 1998 15:52:19



POSZUKUJE WSZELKICH INFORMACJI NA TEMAT KENII .
Interesuje mnie jaka tam jest waluta ,jaki jest jej przelicznik ,
jakie panuja temperatury we wrzesniu , jak sie wystrzegac malarii i
innych tropikalnych zagrozen , jaki sprzet zabrac ,co tam mozna zjesc
itp.
Co warto zobaczyc , do jakiego miasta warto sie wybrac ?

pozdrawiam

Agata


Waluta = szyling kenijski (dzielacy sie na 100 centow, ale nikt juz centow
nie uzywa) 1USD = 56Ksh (dane z 1996 roku), 1GBP = 98KSh (rowniez 1996
rok).

Wymieniac mozna w banku Barclaysa, ktorego oddzialy ulokowane sa w
wiekszych miastach Kenii. Nie szastac na lewo i prawo gotowka (zwlaszcza
waluta twarda), bo zlodziejstwo sie szerzy. Wymieniac po trochu i miec
troche gotowki, troche czekow i karte kredytowa.

We wrzesniu temperatury sa rozne, w zaleznosci od tego, czy mowimy o
wybrzezu, polnocy, poludniowym wschodzie, czy obszarze Doliny Ryftowej.
Najlepsze jest Nairobi - caly okragly rok od 20 do 25 stopni Celsjusza.
Ponizej i powyzej - b. rzadko.

Na malarie sa szczepienia (srednio skuteczne) lub tabletki (tez srednio
skutecze). Najtansze tabletki mozna dostac na miejscu w kioskach. Mozna
tez kupic w Polsce lub zamowic. Najskuteczniejszy jest chyba Lariam
(mefloquine), ale ma trzy wady: jest drogi, dlugo sie na niego czeka i
moze (choc nie musi) wywolac reakcje uboczne, od "dziwnych snow", az po
zaburzenia rownowagi, depresje, spowolnienie lub przyspieszenie akcji serca
etc. Mnie osobiscie zupelnie nic nie bylo.

Zabierz tylko najniezbedniejsze rzeczy, bo wiekszosc dostaniesz na miejscu
- wez spiwor (jesli wchodzisz na Mt Kenya lub inne gory, to puchowy!),
namiot, karimate, kuchenke turystyczna i DOBRE i WYGODNE buty. Jesc mozesz
do woli zarowno chipsow z kielbaskami, jak i wyrafinowanych dan kuchni
indyjskiej, chinskiej, czy japonskiej, jak i typowe dla Czarnej Afryki
ugali, mandazi, czy prazona kukurydze (ale na weglu). Mozesz takze pojsc
do restauracji Carnivore i zamowic sznycel ze strusia, zebry lub zyrafy.

Nie radze zwiedzac miast (nawet Mombasa nie jest znowu nadzwyczajna). Tam
nic ciekawego w zasadzie nie ma (kilka muzeow etc.). Natomiast Samburu,
Nakuru, Masai Mara, Amboseli, Tsavo etc. to sa miejsca, w ktore trzeba
pojechac. A na odpoczynek po trudach podrozy - na wyspe Lamu.

Pozdrawiam

W.-
----------------------------------------------------------------
The information transmitted is intended only for the person or entity to
which it is addressed and may contain confidential and/or privileged
material. Any review, retransmission, dissemination or other use of, or
taking of any action in reliance upon, this information by persons or
entities other than the intended recipient is prohibited. If you received
this in error, please contact the sender and delete the material from any
computer.





Eugeniusz

Posted: 24 Lip 1998 16:41:47



POSZUKUJE WSZELKICH INFORMACJI NA TEMAT KENII .

Agata

Bylem 2 lata temu w sierpniu z cala rodzina. Kenia jest nastawiona na
turystow, ale w ciagu ostatnich dwoch lat zmienilo sie wiele na niekorzysc.
Politycznie - zamieszki (Nairobi, Mombasa) przeciwnikow milosciwie
panujacego prezydenta. Zdrowotnie - powodzie w zeszlym roku spowodowaly
wiele problemow, w tym rozszerzanie sie cholery (z woda wogole jest
problem). W tym roku normalnie pelne hotele na wybrzezu wschodnim swieca
pustkami (informacja wprost z Mombasy), bowiem zachodnie biura podrozy
przestaly z w/w powodow napedzac turystow. Szkoda, bo kraj jest bardzo
interesujacy, zas przyroda (rezerwaty i parki) wspaniala. W sierpniu
temperatura nigdy nie przekroczyla 30 stC, co przy stalym silnym wietrze od
oceanu nie stanowilo problemu. Gorzej w centrum kraju w miastach. Silny
wiatr nie dawal szansy komarom, z ktorymi kontakt mielismy bardzo niewielki.
Nie nalezy tego jednak bagatelizowac. W roku 1995 byly wsrod polskich
turystow przypadki smiertelne (glownie malaria mozgu) - w tym zona jednego z
VIP-ow (komary nie wybieraja). Tabletki przeciwmalaryczne bierze sie przed,
w czasie i po wyjezdzie. Typowe srodki sa podobno malo skuteczne, bowiem
komary uodparniaja sie na nie i turysci zachodni zazywaja praktycznie w
kazdym roku nowe specyfiki. Mozna je sprowadzic przez apteke, ale sa bardzo
drogie, i przez to iz sa coraz silniejsze daja szereg reakcji ubocznych.
Jezeli chcesz wiecej wiedziec, daj znac, nie moge na liste pisac elaboratu!
Zwiedzac trzeba przede wszystkim rezerwaty i parki narodowe (ja zaliczylem
Amboselli pod Kilimandzaro i Masai Mara). Do parkow wstep wylacznie w sposob
zorganizowany. Na obrzezach parkow, gdzie wywoza "okazyjnie" tubylcy nie ma
poprostu zwierzat. Bialy czlowiek (nie w grupie) i bez opieki biura podrozy
nie moze sie czuc zbyt bezpiecznie. W szczegolnosci po zmroku. Pewnymi
opiekunami sa taksowkarze - cenia sobie po prostu prace.
Eugeniusz,
Czy mam kontunuowac?





KAWASAKI

Posted: 25 Lip 1998 19:11:27



Czy mam kontunuowac?

Jak najbardziej, bowiem wraz z trojgiem przyjaciol wybieram sie do Kenii a
takze Tanzanii i Etiopii juz za trzy tygodnie. Chcemy objechac co sie da na
motocyklach. I plan zakladal powrot przez Etiopie Erytree do Egiptu. Ale po
drodze Sudan, a w nim roznie bywa a i wjechac nielatwo. Interesuja mnie
glownie koszty przezycia ( z ambasady w Nairobii dostalam info ze b.
drogo), stosunek tubylcow, jedzenie i problemy nieoczekiwane. Postaram sie
dac znac na priva, z gory dzieki
Ilona




Eugeniusz

Posted: 26 Lip 1998 18:05:30



Czy mam kontunuowac?

Jak najbardziej, bowiem wraz z trojgiem przyjaciol wybieram sie do Kenii a
takze Tanzanii i Etiopii juz za trzy tygodnie. Chcemy objechac co sie da na
motocyklach.

Gratuluje pomyslu i odwagi. Moja wyprawa byla bardziej stateczna.....
Jeszcze dwa zdania dotyczace bezpieczenstwa. Trzeba pamietac, ze typowy
mieszkaniec Afryki zyje dniem dzisiejszym, i zycie nie przedstawia dla niego
az takiej wartosci (jeden z katowickich turystow wyslany przez zachodnie
biuro turystyczne wrocil z Mombasy do Katowic w urnie...). W Mombasie zaraz
obok Fortu Jesus jest "starowka", w ktorej zobaczyc mozna historie tego
miasta, ktore jest miesznina kultur i religii. Nasza 12-osobowa grupa
przyjechala 2 taksowkami, zas przejscie waskimi uliczkami "starowki"
odbywalo sie tak: jeden kierowca pilnowal obu taksowek, lokalny "przewodnik"
(zawsze sie jakis znajdzie) kluczyl uliczkami tlumaczac barwnie po angielsku
lub niemiecku (do wyboru), zas drugi taksowkarz zamykal grupe, stale nas
liczac.....
Co do kosztow przezycia - to w duzej mierze zalezy, jak potraficie sie
targowac i na ile jestescie odporni na widok biedy.
Tubylcy sa bardzo czesto bez pracy i natarczywie oferuja rozne uslugi
domagajac sie kasy. W wielu hotelowych restauracjach, gdzie mozna calkiem
dobrze, bezpiecznie i niedrogo zjesc kelnerzy nie sa w ogole oplacani, i
utrzymuja swoje rodziny z
otrzymywanych "napiwkow". To niestety powieksza koszty. Wode (takze do
czyszczenia zebow) uzywac nalezy wylacznie butelkowana w sposob dajacy
pewnosc, ze jest oryginalna. Niestety Murzyni wiedza, ze bialy czlowiek bez
tej wody nie moze sie obejsc i dlatego jej cena jest zazwyczaj wyzsza od
coca-coli (w 1995 roku coca po przeliczeniu nie byla wiele drozsza niz u
nas).
W Mombasie warto zobaczyc XIX-wieczna manufakture Bombolulu, gdzie w
prymitywnych warunkach powstaja przesliczne rzezby. W olbrzymim skladzie
mozna za niewielkie pieniadze kupic wspaniale maski i rzezby. Ceny sa tam
stale (nie targuje sie, jak na straganach czy plazy), ale jakosc wyrobow
wyjatkowa.
Jezeli na waszej trasie bedzie normalna wioska (nie skansen zrobiony pod
turystow), to dobrze jest miec z soba duzo cukierkow, kredek i mazakow.
Mozna tym uradowac wiele dzieci, ktore chetnie w zamian pokaza rozne tance
lub sztuczki z wezami.
Uczestnictwo w safari, to osobna sprawa, na kolejny post...
Pozdrawiam, Eugeniusz





. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 . 11 . 12 . 13 . 14 . 15 . 16 .... >>
 


użytkownicy
Czas ładowania strony (sek.): 0.377
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ kabarety komiksy pozycjonowanie stron giełda ogrody-budowlane
...