| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
| numizmatyka - 5 rubli ;'; remonty i aranżacje ;'; stacja transformatorowa ;'; |
| Podróże / Z jakim biurem do Hiszpanii? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Cavallino
|
Posted: 11 Sty 2010 23:08:13 Podliczając wszystkie koszta mnie wystarczyło jakieś 6 tys/5 os/10 dni.
Bez oszczędzania - jedyne to fakt, że sami mogliśmy coś tam sobie upichcić jak była ochota. Reszta (czyli drugie tyle) to zarobek biura podróży. " 6 tys/5 os/10 dni" na Costa Brava i "bez oszczedzania" to sa raczej sprzeczności ... Dokładniej to na Costa Dorada, ale różnica raczej niewielka. Każdy widać ma inne potrzeby. 3 tys na przeżycie 10 dni to nie jest mała suma, tylko trzeba do tematu podejść z głową. Oczywiście to nie znaczy że "bez oszczędzania"="rozrzutność na maxa", nic bardziej mylnego. |
| Jacuo
|
Posted: 12 Sty 2010 00:04:19 Podliczając wszystkie koszta mnie wystarczyło jakieś 6 tys/5 os/10 dni.
Bez oszczędzania - jedyne to fakt, że sami mogliśmy coś tam sobie upichcić jak była ochota. Reszta (czyli drugie tyle) to zarobek biura podróży. " 6 tys/5 os/10 dni" na Costa Brava i "bez oszczedzania" to sa raczej sprzeczności ... Dokładniej to na Costa Dorada, ale różnica raczej niewielka. Każdy widać ma inne potrzeby. 3 tys na przeżycie 10 dni to nie jest mała suma, tylko trzeba do tematu podejść z głową. Oczywiście to nie znaczy że "bez oszczędzania"="rozrzutność na maxa", nic bardziej mylnego. To wychodzi 15 Euro /osobę / dzien. Dla mnie bez oszczedzania oznacza - idę, jestem głodny siadam w knajpce i jem, chcę się napić wina - siadam w knajpce i piję, chcę sie napic kawy - siadam i piję Zwiedzam to co chcę, a nie to na co mnie stać. Za 15 Euro / dzień to raczej trzeba trochę inny tryb zwiedzania mieć. I żeby była jasność - ja na wyjazdach osczędzam, a kiedyś ( już parę lat minęło ) przejechałem pół Hiszpanii na polskiej mielonce, bagietkach, winie i owocach ( raz czy dwa się szarpnąłem na paellę w knajpce ). Pozdrawiam Jacek |
| Cavallino
|
Posted: 12 Sty 2010 00:41:08 3 tys na przeżycie 10 dni to nie jest mała suma, tylko trzeba do tematu
podejść z głową. Oczywiście to nie znaczy że "bez oszczędzania"="rozrzutność na maxa", nic bardziej mylnego. To wychodzi 15 Euro /osobę / dzien. Dla mnie bez oszczedzania oznacza - idę, jestem głodny siadam w knajpce i jem, chcę się napić wina - siadam w knajpce i piję, chcę sie napic kawy - siadam i piję Dokładnie tak. Przy czym dzieciaki nie lubią frykasów w knajpach, wolą tradycyjny obiad - no to miały. A za 10 Eur spokojnie można było sobie powybierać w Menu Del Dia w dowolnej knajpie - co z nawiązką wystarczało na obiad dla mnie i mojej lepszej połowy. Oczywiście skoro cola jest 10 razy (albo i więcej) tańsza w markecie pod domem (i pod plażą) niż w knajpie obok, nie było sensu gasić pragnienia akurat w knajpie, ale i w Polsce tak nie robię. Zwiedzam to co chcę, a nie to na co mnie stać.
Dokładnie tak. Całodniowe zwiedzanie Barcelony z przewodnikiem, transportem (prawie 300 km w sumie) kosztowało nas niewiele ponad 50 Eur. Dla wszystkich rzecz jasna. Plus koszt jedzonka i wizyty w Carrefourze po drodze, ale z tego przynajmniej były zapasy prowiantu na następny tydzień. ;-) Za 15 Euro / dzień to raczej trzeba trochę inny tryb zwiedzania mieć.
To były stacjonarne wakacje, a nie li tylko zwiedzanie. Więc dużo czasu to jednak plaża i słońce, a wieczorem drinki na balkonie. Ale w tej cenie zawierała się wspomniana Barcelona (niestety nie wyrobiliśmy się na zwiedzanie stadionu Barcy, to by deczko podniosło koszty) czy dwa dni w aquaparku. Ceny ogólnie podobne do Polskich (poza transportem - ten jest drogi, więc trzeba myśleć), a w marketach może nawet niektóre produkty taniej - zwłaszcza te ichne. W Polsce też Ci nie wystarcza 3 000 zł na przeżycie 10 dniowych wakacji? ;-) I żeby była jasność - ja na wyjazdach osczędzam, a kiedyś ( już parę lat
minęło ) przejechałem pół Hiszpanii na polskiej mielonce, bagietkach, winie i owocach ( raz czy dwa się szarpnąłem na paellę w knajpce ). A my nie raz i nie dwa, zapasów nie braliśmy praktycznie żadnych i nie było problemu. |
| iwona
|
Posted: 12 Sty 2010 08:15:41 Piękny wyjazd, aż chce się jechać. Niestety mój mąż i ja nie jesteśmy kierowcami. Teraz widać co tracimy... No ale bez samochodu pewnie też mozna w różne miejsca dojechać. Iwona Wstępne zdjęcia i pierwszy odcinek relacji tutaj:
http://bajarka.fotolog.pl/ -- Basia |
| Bbjk
|
Posted: 12 Sty 2010 08:35:54 Piękny wyjazd, aż chce się jechać.
Niestety mój mąż i ja nie jesteśmy kierowcami. Teraz widać co tracimy... No ale bez samochodu pewnie też mozna w różne miejsca dojechać. Ponieważ droga przez Francję i Niemcy zajęła nam sporo czasu, a nie jest zbyt fascynująca, kolejnym razem zamierzamy polecieć do Alicante, Lizbony lub Faro i tam wypożyczyć samochód. Szczególnie ciekawa dla mnie jest Portugalia (Hiszpania piękna i często olśniewająca i oczywiście też ciekawa), bo są tam miejsca archaiczne, gdzie czas jakby stanął, a koloryt lokalny wszechobecny, w dodatku ludzie bardzo życzliwi, oczywiście nie mówię o centrach wielkich miast i kurortach plażowych. Warto jechać poza sezonem - taniej, mało turystów, a pogoda sprzyjająca, szczególnie polecałabym ichnią wiosnę, tzn. luty, marzec, kwiecień. Jeśli chcecie powłóczyć się i pozaglądać w różne ciekawe miejsca, to bez samochodu będzie trudno, bo autobusy lokalne tam rzadko jeżdżą, a pociągi jeszcze rzadziej, nie ma (chyba, nie zauważyłam) instytucji "busików" rozwiniętej w krajach uboższych. Tak, czy inaczej bardzo warto się wybrać, ale nie, by tkwić na plaży, tylko zobaczyć jak najwięcej. W obu krajach przepiękna przyroda, zapiera dech. |
| jot.be
|
Posted: 12 Sty 2010 14:44:53 My bylismy z Triadą 2 tyg na Costa Brava i bylo wszystko OK Pochwal się za ile. Mnie lokum+przelot zmieścił się w 3000 za 5 osób/10 dni. W jakim terminie? Pozdr |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
|
użytkownicy Czas ładowania strony (sek.): 0.373 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ kabarety komiksy pozycjonowanie stron giełda projektowanie stron internetowych poznań |